Biografie: Ryszard Krauze

Ryszard Krauze

Ryszard Krauze

Jak z pucybuta zostać milionerem? Polscy biznesmeni znają odpowiedź. Zaczynali swój interes od wynajęcia jakieś zapadłej komórki, a dzisiaj święcą triumfy i pozują do zdjęć z najpiękniejszymi kobietami u boku.

Jednym z tych szczęśliwców jest Ryszard Krauze, którego cechuje umiejętność nawiązywania relacji, zarówno z ludźmi ze świata biznesu jak i polityki. Mistrzowsko wykorzystuje swój talent i z dnia na dzień powiększa rodzinny budżet o kolejne kilkanaście tysięcy dolarów.

Początki były trudne, a pierwsze inwestycje ryzykowne. Ryszard Krauze rozpoczął swoją karierę w 1986 roku, kiedy to zarobione w Niemczech pieniądze postanowił włożyć w pierworodną firmę „Prokom”. Głównym celem przedsiębiorcy było zinformatyzowanie sektora publicznego dzięki przeszkolonej w tym celu kadrze. Dzięki własnemu zapałowi i pomocy współpracowników, Krauze podpisał kontrakt na zinformatyzowanie ZUS-u i wsparł technicznie Pocztę Polską czy Telekomunikację i Ruch.

Prokom Software jest właścicielem lub współwłaścicielem kilkunastu firm, takich jak: Projekt, Comp, Softbank, Asseco Poland i Spin, a Krauze kontroluje akcje spółki i podejmuje błyskotliwe decyzje. Jedną z nich było wsparcie Biotonu - producenta ludzkiej insuliny, dzięki któremu biznesmen odniósł spektakularny sukces. Kolejną okazało się stworzenie Miasteczka Wilanów, czyli kompleksu mieszkaniowego przynoszącego niewiarygodnie wysokie dochody. Zagraniczne inwestycje są równie trafne, o czym świadczy zakupienie akcji wyszukiwarki Hakii, która ma ambicje, by wygryźć z rynku Google. Warto dodać, że od trzech lat Krauze jest właścicielem kazachskich złóż ropy naftowej, a ich wartość wynosi około 2 mld baryłek. Ich wydobywaniem zajmuje się warszawska spółka Petrolinvest.

Wróćmy jednak do początku opowieści o miliarderze.

Ryszard Krauze urodził się w Sopocie w 1956 roku, a w Gdańsku ukończył Politechnikę i rozwijał swoje zainteresowania związane z budową maszyn. Po studiach zdecydował się wyjechać i przebywał na kontrakcie z firmy Polservice w Bremie i tam zajmował się importem sprzętu komputerowego z Dalekiego Wschodu. Z czasem zdecydował się wrócić do Polski i otworzył w Gdyni spółkę Procom KK, w której współpracował z Ryszardem Kajkowskim ówczesnym współwłaścicielem przedsiębiorstwa. Obaj wpadli na genialny pomysł - system finansowo księgowy, którym zainteresowały się kopalnie węgla brunatnego i szybko stały się głównym nabywcą produktu. Prawdziwy przełom miał jednak nastąpić. Wydarzenia 91 roku sprawiły, że Krauze wygrał przetarg na obsługę wyborów parlamentarnych, a następnie podpisał kontrakt na budowę sieci komputerowej dla „Ruchu”. Później pertraktował w sprawie Telekomunikacji Polskiej i z PZU, a w 97 roku z ZUS-em, powiększając swój budżet na inwestycjach rządowych.

Wszystkich biznesmenów zaskoczyła decyzja Krauzego związana z chęcią zainwestowania w sektorze naftowym. Wybór był o tyle dziwaczny, że znał on sytuację swych kolegów po fachu, którzy zakończyli karierę wraz z rozpoczęciem działań na rynku paliwowym. Jan Kulczyk czy Aleksander Gudzowaty zostali na zawsze usunięci ze świata bogaczy i już nigdy do niego nie wrócili, a afera związana z Orlenem jeszcze do dziś odbija się głośnym echem tu i ówdzie.
Krauze się nie przestraszył, bo w odróżnieniu od tamtych potrafił dbać o swój wizerunek, był powściągliwy i utrzymywał poprawne relacje z dziennikarzami i politykami, których niejednokrotnie zatrudniał.

Przez kilkanaście lat szczęście nie opuszczało Ryszarda Krauze aż do sierpnia 2007 roku. W tym czasie prokuratora postawiła mu zarzuty o składanie nieprawdziwych zeznań i utrudnianie śledztwa prowadzonego przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. Krauze nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i zdaje się, że oprócz tych ma na swym koncie kilkanaście innych przewinień.
Niektórzy twierdzą, że biznesmen zmonopolizował wszystkie kontrakty rządowe i układał się z wieloma politykami, by urzeczywistniać marzenia związane z podbojem polskiego rynku. Zaciekli wrogowie uważają nawet, że Krauze mógł wpływać na decyzję o przetargach, w których uczestniczył Prokom z korzyścią dla własnej firmy.

Biografie: Leszek Czarnecki

Leszek Czarnecki (ur. 1962 we Wrocławiu) na początku 2009 roku wypadł z listy najbogatszych ludzi na świecie. Jednakże ranking Wprost pokazuje, że jest piątym najbogatszym Polakiem. Jego majątek szacuję się obecnie na około 3150 mln PLN.

Leszek Czarnecki

Leszek Czarnecki

Większość ludzi, którzy odnieśli sukces sugerują, aby robić w życiu to, co się lubi i w czym jest się dobrym. W przypadku Leszka Czarneckiego są to bardzo słuszne rady. Pierwsze zarobione pieniądze zarobił właśnie na swoim hobby - nurkowaniu, któremu jest wierny do dziś.

Swoje pierwsze kroki stawiał we współpracy z Zakładem Usług Podwodnych przy wrocławskim PTTK. Mając niezbędny sprzęt do pływania pod wodą i zaledwie 22 lata rozpoczął swoją drogę ku bogactwu.

W 1986 roku powstało Przedsiębiorstwie Hydrotechniki i Inżynierii TAN - pierwsza spółka, specjalizująca się w robotach podwodnych i wysokościowych. Oprócz zarządzania firmą, Czarnecki wykonywał również prace pod wodą, a z czasem stał się głównym udziałowcem firmy. Nawet jako jej menadżer nie stronił od „mokrej roboty”. Dorobił się największej floty barek i holowników na Odrze.

Prowadzenie biznesu w tamtych czasach było sporym wyzwaniem. Kiedy po 1989 roku większość ludzi dorabiała na bazarach - spółka TAN była stabilna i przynosiła zyski. Jednak pomimo tego Czarnecki sprzedał ją. Chciał sprobować czegoś innego.

W 1987 r. ukończył Wydział Ochrony Środowiska Politechniki Wrocławskiej, a w 1993 r. obronił tytuł doktora nauk ekonomicznych w Katedrze Zarządzania i Informatyki Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu.

W 1988 r. zdobył uprawnienia inspektora nadzoru i kierownika budowy z zakresu budownictwa hydrotechnicznego.

W latach 1991-99 zrobił kilkanaście szkoleń krajowych i zagranicznych z zakresu finansów, organizowanych m.in. przez Międzynarodową Szkołę Bankową w Katowicach oraz Euromoney w Londynie.

W 1991 roku po transformacji ustrojowej w Polsce, kiedy zaczęły kształtować się mechanizmy do prowadzenia działalności leasingowej założył Europejski Fundusz Leasingowy - tym samym stawiając na coś, czego w Polsce nigdy wcześniej nie było.

Przez trzy miesiące działania nikt do oddziału EFL nie zajrzał. Nikt nie zadzwonił. Niezbędnym stało się zamknięcie oddziału i przeniesienie w bardziej “cywilizowane” miejsce. Wybór padł na Warszawę. Jednak tym razem był to strzał w dziesiątkę. Europejski Fundusz Leasingowy urósł w siłę, oferując małym i średnim przedsiębiorstwom najpierw leasing samochodów, potem sprzętu biurowego i wreszcie nieruchomości. Szło tak wyśmienicie, że w 2000 r. firma zadebiutowała na londyńskiej giełdzie, a nieco później - na warszawskiej.

Jest finalistą światowego konkursu na najbardziej utalentowanego młodego biznesmena roku 1997. W kwietniu 1998 r. znalazł się w pierwszej dziesiątce rankingu na najlepszego menedżera Europy Środkowej, opublikowanego przez “The Wall Street Journal”.

W 2001 roku - po 10 latach - sprzedał Europejski Fundusz Leasingowy francuskiemu bankowi Crédit Agricole za 900 mln zł otrzymując jednocześnie 25% udziałów utworzonej spółki Crédit Agricole Polska. Czarnecki odsprzedał te udziały Francuzom dwa lata później.

Właśnie wtedy w branży zaczęto go uważać za biznesmena porzucającego firmy w rozkwicie. Tylko po to, by budować od nowa inne.

We wrześniu 2003 roku zanurkował na głębokość 194m w jaskiniach Boesmansgat w RPA - ustalając jednocześnie nowy rekord polski nurkowania głębinowego. Jego dekompresja trwała wówczas 4 godziny i 48 minut, przy temperaturze wody 16 stopni.

W 2004 roku powstaje grupa spółek Gein Holding S.A., zajmujących się usługami bankowymi, ubezpieczeniami i leasingami. Przełom 2005 i 2006 roku zaowocował kupnem - za bagatela 17,5 mln euro - najwyższego we Wrocławiu wieżowca - Poltegor Centre. Na jego miejscu powstaje Sky Tower. Głównym inwestorem jest spółka LC Corp, należąca do Czarneckiego.

W październiku 2004 r. został honorowym członkiem Polskiego Związku Przedsiębiorstw Leasingowych. W listopadzie został wyróżniony przez INSEAD, jedną z najlepszych w Europie uczelni biznesowych oraz przez ministra finansów Francji, który nadał mu tytuł „Przedsiębiorca roku z Europy Wschodniej”. “Business Week” przyznał mu tytuł menedżera roku 2004 na polskim rynku finansowym.

Obecnie Czarnecki tworzy Noble Bank, który będzie nastawiony na zamożnych klientów. Ma on zająć się doradztwem, będzie też oferować produkty własne i innych instytucji finansowych. Powstanie w efekcie połączenia Wschodniego Banku Cukrownictwa i firmy doradztwa finansowego Open Finance. Ponoć będzie to pierwszy bank tego typu w Polsce.

Czarnecki jest głównym akcjonariuszem Getinu Holding SA (67,86 proc. akcji bezpośrednio i pośrednio, w tym 55,65 proc. przez spółkę LC Corp. ), Towarzystwa Ubezpieczeniowego Europa (25,14 proc. akcji bezpośrednio i 74,33 proc. pośrednio). Do Getin Holding należy 60 proc. udziałów firmy leasingowej Carcade Rosja, 99 proc. akcji Getin Banku, 99 proc. akcji Wschodniego Banku Cukrownictwa, do którego z kolei należy 100 proc. akcji spółki doradztwa finansowego Open Finance. Getin Holding jest ponadto właścicielem 60 proc. akcji pośrednika kredytowego Fiolet oraz po 21 proc. udziałów w Getin Leasing i Powszechnym Domu Kredytowym. Do TU Europa należy zaś 100 proc. akcji Towarzystwa Ubezpieczeń na Życie Europa SA.

Interesujące fakty:
Miał zamiar polecieć w kosmos. O przestrzeni międzygwiezdnej marzył intensywnie. Byłby drugim, po Mirosławie Hermaszewskim, Polakiem w kosmosie. Zarazem drugim turystą na świecie, po 60-letnim amerykańskim milionerze Denisie Tito. Nie udało się. Czarnecki na razie zrezygnował z tej przygody.
Aczkolwiek przeszedł wtedy wstępne rozmowy w Instytucie Problemów Medyczno-Biologicznych w Moskwie. O tym, czy w ogóle się nadawał, miały zdecydować badania i próby. Schodzenie pod wodę czy podróż w kosmos to wyzwania ekstremalne. Trzeba to lubić i umieć sobie radzić z żywiołem. Jak on. A przy okazji mieć olbrzymie pieniądze. Jak on. Lot Sojuzem Rosjanie wycenili mu na 20 mln zł.

Przygoda z nurkowaniem też nie jest tania. Zwłaszcza ta preferowana przez Czarneckiego. Na specjalistyczny sprzęt stać tylko wyjątkowo majętnych. Np. takich, których stać na wynajęcie samego Czarneckiego jako instruktora. Bo biznesmen nadal figuruje na liście instruktorów MDT, którzy mogą udzielać lekcji. Nieoficjalnie mówi się, że gdyby jednak ktoś się uparł, to za kurs u Czarneckiego musiałby zapłacić kilkanaście tysięcy dolarów. Czasami szkoli za darmo, ale tylko swoich przyjaciół.

Biografie: Zygmunt Solorz-Żak

Zygmunt Solorz-Żak (urodzony 4 sierpnia, 1956 roku w Radomiu) jest obecnie najbogatszym Polakiem, który jako jedyny reprezentuje Polskę na liście najbogatszych ludzi świata Forbes’a z 2009 roku.

Drogę do pozycji najbogatszego Polaka rozpoczął sprowadzając samochody z byłego NRD do Polski. Były to głównie trabanty i wartburgi.

W latach 80. współpracował z SB pod pseudonimem “Zeg”. 18 października 2006 roku Solorz-Żak przyznał się, iż został zwerbowany 18 października 1983 i był zarejestrowany do 26 czerwca 1985 roku, po publikacji w “Życiu Warszawy” i programie “Misja specjalna”, wyemitowanym w telewizyjnej Jedynce, w którym przedstawiono świadczące o tym dokumenty z IPN.

W 1991 roku Solorz-Żak uruchomił telewizję Polsat, natomiast w 1993 roku uzyskał miano publicznej telewizji
komercyjnej. Polsat jest obecnie jedną z największych stacji telewizyjnych w Polsce.

W 2004 otrzymał nagrodę Super Wiktora.

Oprócz telewizji Polsat (kontroluje ponad 99 proc. udziałów), Solorz-Żak jest także właścicielem platformy Cyfrowy Polsat SA oraz udziałowcem grupy spółek producenckich i reklamowych, m.in. Anteny 1, która produkuje program dla telewizji Puls. Do aktywów finansowych kontrolowanych przez Solorza-Żaka należą również Towarzystwo Ubezpieczeń na Życie Polisa-Życie i Powszechne Towarzystwo Emerytalne Polsat oraz Investbank (75,3 proc. głosów na WZA).
Po długiej walce z Elektrim Telekomunikacja przejął kontrolę nad Zespołem Elektrowni PAK ( Piątnów - Adamów - Konin ) SA - drugi co do wielkości polski producent energii elektrycznej, otrzymywanej z węgla brunatnego.

22 września 2008 roku UOKiK wydał decyzje pozwalającą Zygmuntowi Solorzowi na przejęcie kontroli nad spółką Sferia, a 8 kwietnia 2009 r został współwłaścicielem klubu piłkarskiego Śląsk Wrocław.

Powrót Zygmunta Solorza-Żaka na listę miliarderów

Zygmunt Solorz-Żak

Zygmunt Solorz-Żak

Wartość majątku: 1.0 miliard dolarów
Źródło dochodu: stacja telewizyjna
Wiek: 52
Kraj: Polska
Miejsce zamieszkania: Warszawa
Przemysł: Media
Edukacja: nieznane
Status: żonaty, troje dzieci

Po niemal rocznej przerwie polski milioner wraca na listę najbogatszych ludzi na świecie dzięki dobrym wynikom giełdowym platformy Cyfrowy Polsat. Wzrost akcji, który wyniósł 23%, znacząco powiększył jego majątek w stosunku do poprzedniego - raczej nędznego roku 2008, w którym indeks WIG spadł o 51%, a sześciu polskich miliarderów z 2008 wypadło z listy.

Zygmunt Solorz-Żak obecnie zarządza Cyfrowym Polsatem, jedną z większych platform telewizyjnych w Polsce.
Próba sprzedaży 25% akcji Polsatu niemieckiemu Axel Springerowi za 325 milionów dolarów nie udała się, ponieważ strony nie mogły dojść do porozumienia.

Zygmunt Solorz-Żak posiada również akcje Invest Banku, Biotonu i ATM Grupa.

Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata.

Zapewne każdy z nas choć raz zastanawiał się, dlaczego pewni ludzie zostają miliarderami, zaś inni całe życie nie mogą wydostać się z finansowego dołka.

Tematem tym zajęli się Charles-Albert Poissant i Christian Godefroy, próbując w książce “Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata” poznać nurtujący wszystkich sekret bogactwa.

Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata.

Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata.

Autorzy przeanalizowali przebieg kariery Walta Disney’a, Conrada Hiltona, Paula Getty, Soichiro Hondy, Ray’a Kroca, Aristorle Onassisa, Rockefellera, Stevena Spielberga, Thomasa Watsona i Henry’ego Forda – dziesiątki wielkich nazwisk ludzi, którzy figurowali (bądź figurują) na liście najbogatszych.

Co ich łączy? Autorzy zbadali dokładnie ich portrety psychologiczne i pomimo różnic wynikających z pochodzenia, wykształcenia i odmiennych branż w jakich zdecydowali się działać, udało się odkryć pewne wspólne cechy. Przede wszystkim owi bogacze posiadali niezłomną wiarę w powodzenie swojego działania, w sukces. Mimo, że niekiedy ponosili dotkliwe porażki, to zawsze przyświecał im cel, nie pozwalając porzucić raz obranej drogi. Bowiem za każdym zakrętem może czekać wygrana, a rezygnacja z kolejnego kroku, byłaby sama w sobie klęską.

Autorzy niezwykle trafnie wybrali cytaty z biografii wielkich bogaczy, komentując przytoczone słowa i omawiając kolejne etapy dochodzenia do bogactwa.

Życiorysy wielkich miliarderów (każdemu poświecony jest osobny rozdział) przeplatają się ze wskazówkami autorów co do naszego postępowania. Jeśli czytamy książkę “Miliarderzy…” znaczy to, że pragniemy zmian w naszym życiu, warto więc zastosować się do sugestii autorów, którzy przecież posiłkowali się słowami wielkich mistrzów biznesu.

Przede wszystkim musimy uwierzyć, że “odnieść sukces wcale nie jest trudniej niż ponieść porażkę”. Czeka nas jednak konieczność uporania się z naszymi negatywnym podejściem do sukcesu. Nie wierzymy bardzo często, że jest on nam pisany, a ludzi majętnych postrzegamy jako oszustów. Jednocześnie chcemy osiągać większe dochody – czyż to nie jest paradoks?

W drodze do bogactwa musimy odrzucić wszelkie ograniczenia jakie narzucamy sobie sami, bądź czyni to nasze otoczenie. Wiek nie jest przeszkodą w osiągnięciu sukcesu (nigdy nie jest się zbyt młodym lub zbyt starym), podobnie rzecz ma się z wykształceniem.

Faktem jest bowiem, ze wielu majętnych ludzi miało poważne problemy z ukończeniem szkoły. Sformalizowany system nauki, brak elastyczności i sucha teoria nie przemawiały do ich postępowych umysłów. Według nich szkoła bardzo często zabija umiejętność twórczego podejścia, wyzwala wątpliwości i postawę negatywizmu. Nie oznacza to jednak, że być bogatym to znaczy “spocząć na laurach”. Wszyscy miliarderzy uczyli się całe życie, stając się specjalistami w swojej dziedzinie. Również autorzy przekonują nas do uczestniczenia w szkoleniach autoprezentacji czy kursach handlowych. Trzeba się bowiem cały czas rozwijać by nie pozostać w tyle.

Podobnie jest z ćwiczeniami fizycznymi, które rozwijają nie tylko ciało, ale i umysł. Pozwalają wyciszyć się, rozładować napięcie, uczą koncentracji. Niezależnie od tego, czy będzie to judo lub joga polecane przez Onassisa czy pływanie jak u Getty’ego, warto poświęcić kilka minut cennego czasu, by móc efektywniej działać.

Książka zawiera wiele reguł mających znaczenie w świecie biznesu, mówi o sile wizerunku, korzyściach płynących z rozsądnego pożyczania pieniędzy.

Jednak pomimo tego, ze Poissant i Godefroy bardzo poważnie podeszli do tematu, nic nie jest w stanie zastąpić nam działania. Niech zatem książka “Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata” będzie zaledwie pierwszym krokiem w drodze, a nie ostatnim etapem wędrówki.

Źródło: pl.shvoong.com

Lista polskich miliarderów z końca 2008 roku

Poniżej znajduje się lista sześciu polskich szczęśliwców, którzy znaleźli się na liście najbogatszych ludzi na świecie według magazynu Forbes z dnia 4 grudnia 2008.

Światowy ranking Imię i nazwisko Przybliżony majątek w miliardach dolarów
446 Leszek Czarnecki 2.6
652 Michał Sołowow 1.9
897 Jan Wejchert 1.3
897 Ryszard Krauze 1.3
1014 Roman Karkosik 1.1
1062 Boguslaw Cupiał 1.0

Miliarderzy czasów bessy

Kilka miesięcy temu, kiedy na Wall Street wybuchła panika, inwestujący miliarder Ronald Burkle cierpliwie czekał. Następnie 24 listopada wszedł do gry, kupując dużą liczbę akcji księgarni Barnes & Noble i sieci sklepów spożywczych Whole Foods - dwóch marek, które rynek potraktował bardzo surowo.

Ronald Burkle

Ronald Burkle

Forbes stworzył listę 10 miliarderów, którzy zyskali najwięcej na tym odwróceniu sytuacji, przyglądając się wyłącznie tym przedsiębiorcom, którzy posiadali znaczące udziały w spółkach notowanych na giełdzie (prywatne majątki zostały wykluczone). Plutokraci zostali ocenieni według procentowego zwrotu od posiadanych akcji pomiędzy 9 marca, kiedy indeks S&P 500 osiągnął najniższą wartość, oraz 15 maja. Grupa uzyskała w tym okresie średni zwrot w wysokości 117%, pokonując wynik S&P 500, który wyniósł 31%. Łącznie osiągnęli zysk na papierze w wysokości 12,1 miliardów dolarów.

W wyścigu miliarderów podczas niedawnego odreagowania bessy prowadzenie obejmuje potentat w sektorze kasyn - Sheldon Adelson, który zarobił na papierze od początku marca ponad 3 miliardy dolarów.

Kiedy udziały jego spółki hazardowej Las Vegas Sands, która prowadzi kasyna w Las Vegas, Pensylwanii oraz Makau, spadły w 2008 roku i na początku 2009 roku, całkowity majątek Adelsona uległ zmniejszeniu o 25 miliardów dolarów, czyniąc go największą jednostkową ofiarą załamania gospodarczego.

Jesienią ubiegłego roku, Adelson zainwestował miliard dolarów z własnych środków w LVS, podejmując próbę powstrzymania bankructwa. W zamian za to otrzymał pakiet gwarancji i not przyznających mu prawo do nabycia około 170 milionów akcji, w dodatku do prawie 250 milionów tych, które już posiadał.

W końcu analitycy przekonali się, że spółka może sobie poradzić z olbrzymim zadłużeniem i jej akcje zyskały na wartości. W okresie pomiędzy 9 marca i 15 maja, akcje LVS wzrosły o 550%. Zysk Adelsona: 3,3 miliarda dolarów.

Sheldon Adelson

Sheldon Adelson

Pośród pierwszej piątki zwycięzców wyścigu na rynku niedźwiedzi znajdują się pozostali dwaj potentaci w sektorze kasyn. Cena akcji Wynn Resorts, które posiadał Steve Wynn, wzrosła o 140%, podczas gdy akcje Kirka Kerkoriana, który ryzykuje utratę MGM Mirage na rzecz wspólników i posiadaczy obligacji, z powodu próby ukończenia ośrodka i kasyna CityCenter o wartości 8,5 miliarda dolarów, wzrosły o 230%.

Prezes Blackstone - Stephen Schwarzman zarobił w ciągu dwóch miesięcy kwotę 1,4 miliarda dolarów, kiedy udziały jego notowanej na giełdzie spółki inwestycyjnej wzrosły o ponad 100%, po 70-procentowym spadku w 2008 roku.

Steve Wynn

Steve Wynn

Stephen Schwarzman

Stephen Schwarzman

Baron rynku naftowego z Oklahomy - Harold Hamm odzyskał 1,2 miliarda dolarów dzięki ponownemu popytowi na ropę, który przyczynił się do wzrostu cen akcji światowych potentatów branży energetycznej.

Harold Hamm

Harold Hamm

Jeden z byłych miliarderów w sektorze energetycznym nie zyskał na wyścigu: Prezes Chesapeake Energy Aubrey McClendon, który na początku października był zmuszony sprzedać akcje spółki zajmującej się gazem ziemnym, o wartości 570 milionów dolarów, aby mieć możliwość uzupełnienia depozytów. McClendon sprzedał posiadane udziały po średniej cenie 18 dolarów za akcję. Dziś cena jednej akcji Chesapeake Energy wynosi 22 dolary.

Aubrey McClendon

Aubrey McClendon

Źródło: Forbes

Amerykańscy bogacze wszechczasów

Kto był najbogatszym Amerykaninem w historii? Wbrew pozorom nie Bill Gates, lecz John D. Rockefeller, wynika z rankingu miesięcznika “Fortune”.

Zadanie nie było proste. Bo jak oszacować wartość majątku na przestrzeni lat? Jak określić bogactwo dawnych i obecnych czasów?

“Fortune” porównał wartość majątków każdego z bogaczy w chwili ich śmierci. Wyjątek zrobiono dla Billa Gatesa - posłużono się danymi za 2006 rok. Miesięcznik zestawił je według ówczesnej wartości dolara i sprawdził, jaką stanowiły część produktu krajowego brutto USA.

Rezultat jest ciekawy. Widać na jego przykładzie, jak bardzo przez stulecia rosło bogactwo wszystkich Amerykanów, ale także, jak bardzo dewaluowała się wartość dolara. Chociaż, aby obecnie znaleźć się na liście miesięcznika “Forbes” 400 najbogatszych mieszkańców USA trzeba dysponować fortuną co najmniej miliarda dolarów, w rankingu 10 najbogatszych w historii miliarderów jest tylko dwóch. Co więcej, czwarty na liście armator Stephen Girard dorobił się “zaledwie” 7,5 mln dolarów i… wyprzedza o jedną pozycję Billa Gatesa.

1 . John D. Rockefeller (1839-1937), majątek 1,4 miliarda dol., czyli 1/65 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 92 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 950 mld.

Po ukończeniu szkoły pracował w firmie Hewitt and Tuttle. Potem założył własny biznes - najpierw na firmę zajmującą się handlem zbożem, a potem Standard Oil - holding naftowy, który szybko uczynił z nędzarza bogacza. Ufundował uniwersytet w Chicago.

John D. Rockefeller

John D. Rockefeller

2. Cornelius Vanderbilt (1794-1877), majątek 105 mln dol., czyli 1/87 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 8,3 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 132 mld.

Zaczynał jako właściciel małej firmy zajmującej się promowym transportem pasażerów i towarów. Szybko udało mu się przekształcić mały interes w potężną flotę parowców. Był też dyrektorem nowojorskiej kolei, w którą zainwestował zyski z żeglugi.

Cornelius Vanderbilt

Cornelius Vanderbilt

3. John Jacob Astor (1763-1848), majątek 20 mln dol., czyli 1/107 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 1 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 41,4 mld.

Przyjechał do Nowego Jorku mając w kieszeni 50 dolarów i kilka ręcznie robionych fletów. Gigantycznego majątku dorobił się jednak nie na handlu instrumentami muzycznymi, a nieruchomościami, skórami i… opium.

John Jacob Astor

John Jacob Astor

4. Stephen Girard (1750 - 1831), majątek 7,5 mln dol., czyli 1/150 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 2,4 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 21 mld.

Majątku wartego wówczas 17 000 razy więcej niż przeciętny dorobił się jako właściciel statków handlowych. Był Francuzem z pochodzenia.

Stephen Girard

Stephen Girard

5. Bill Gates (1955-), majątek 82 mld dol., czyli 1/152 PKB USA, które według obecnych cen wynosi prawie 13 bilionów dol., a według wartości dolara z 2000 roku - ponad 11 bilionów.

Jest współtwórcą jeden z najlepiej rozpoznawalnych marek w branży komputerowej i jednej z najszybciej rozwijających się firm na świecie - Microsoft. Firmę założył na spółkę z przyjacielem.

Bill Gates

Bill Gates

6. Andrew Carnegie (1835 - 1919), majątek 475 mln dol., czyli 1/166 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 2,4 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 41,4 mld.

Z wykształcenia telegrafista. Zaczął od pracy w przędzalni bawełny, później był roznosicielem telegramów, a w 1853 roku został urzędnikiem telegrafu linii kolejowej Pennsylvania Railroad. Szybko awansował. Zysk dały mu inwestycje w firmy stalownicze.

Andrew Carnegie

Andrew Carnegie

7. Alexander T. Stewart (1803-76), majątek 50 mln dol., czyli 1/178 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 8,2 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 128 mld.

Urodził się w Belfaście. Porzucił ambicje polityczne i wyemigrował do Nowego Jorku. Początkowo pracował jako nauczyciel. Otworzył sklep z tkaninami, wkrótce stał się właścicielem największego sklepu na świecie. Później inwestował w fabryki.

Alexander T. Stewart

Alexander T. Stewart

8. Frederick Weyerhaeuser (1834-1914), majątek 200 mln dol., czyli 1/182 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 37 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 490 mld.

Jego majątek rósł w miarę kolejnych zakupów młynów i lasów przeznaczone do wycięcia (m.in. w stanach: Wisconsin, Minnesota, Idaho, Washington). Pod koniec XIX wieku kontrolował ponad 90 proc. tych terenów w USA.

Frederick Weyerhaeuser

Frederick Weyerhaeuser

9. Jay Gould (1836 -1892), majątek 77 mln dol., czyli 1/185 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 16 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 301 mld.

Umierając podobno powiedział, że jest najnieszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. W wieku 16 lat zrezygnował ze szkoły i zaczął pracę w firmie ojca. Inwestował w biznes drzewny, a później garbarnię skór i bank. Biznesem jego życia okazało się budowanie dróg. Pod koniec lat 80. XIX wieku miał udział w większości inwestycji drogowych (m.in.: Union Pacific). Miał też udziały w Western Union.

Jay Gould

Jay Gould

10. Stephen Van Rensselaer (1764 - 1839), majątek 9 mln dol., czyli 1/194 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 1,65 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 28 mld.

Był zastępcą gubernatora Nowego Jorku, politykiem, żołnierzem i właścicielem ziemskim. Urodził się w bogatej rodzinie i już w wieku 21 lat odziedziczył ogromny majątek (31 tys. km kw.). Udało mu się pomnożyć rodzinną fortunę.

Stephen Van Rensselaer

Stephen Van Rensselaer

Miliarderzy według Forbesa

Według najnowszego rankingu magazynu Forbes najmłodszy z listy miliarderów ma tylko 23 lata.

Najmłodszym miliarderem w rankingu Forbesa okazał się niemiecki książę Albert von Thurn und Taxis, którego majątek wycenia się na 2 mld dol. Książe ma zaledwie 23 lata, a po raz pierwszy na liście znalazł się w wieku 8 lat, jednak dopiero po osiągnięciu pełnoletności mógł oficjalnie przejąć
fortunę. Na liście magazynu Albert von Thurn und Taxis znalazł się na 488 miejscu.

Miejsce Imię i nazwisko Obywatelstwo Wiek Majątek

[mld. dol]

488 Albert von Thurn und Taxis Niemcy 23 2,0
618 Fahd Hariri Liban 26 1,6
26 Ayman Hariri Liban 28 1,6
891 Sergey Brin USA 33 16,6
26 Kostyantin Zhevago Ukraina 33 1,0
172 Larry Page USA 34 16,6
172 Andrei Melnichenko Rosja 35 4,6
618 Sergei Popov Rosja 35 4,6
664 Anurag Digshit Indie 35 1,6
840 Daniel Ziff USA 35 1,

Źródło: Forbes

Najbogatszym człowiekiem na świecie, według Forbesa, został
- tradycyjnie już - Bill Gates z majątkiem sięgającym 56 mld dol.

Na drugim
miejscu znalazł się znany inwestor giełdowy - Warren Buffet z majątkiem
szacowanym na 52 mld dol. Na trzecie miejsce wskoczył prężny biznesmen z
Meksyku - Carlos Slim Helu. Slim jest właścicielem m.in. operatora telefonii
komórkowej - America Movil. Fortunę zbił na kupnie prywatyzowanego operatora
telefonii stacjonarnej w Meksyku - Telmex. Majątek przedsiębiorcy wzrósł w
porównaniu do ubiegłego roku o 19 mld dol. i obecnie wynosi 49 mld dol.

Miejsce Imię i nazwisko Obywatelstwo Wiek Majątek

[mld. dol]

1 William Gates III USA 51 56,0
2 Warren Buffett USA 76 52,0
3 Carlos Slim Helu Meksyk 67 49,0
4 Ingvar Kamprad i rodzina Szwecja 80 33,0
5 Lakshmi Mittal Indie 56 32,0
6 Sheldon Adelson USA 73 26,5
7 Bernard Aunalt Francja 58 26
8 Amancio Ortega Hiszpania 71 24,0
9 Li Ka-shing Hong Kong 78 23,0
10 David Thomson i rodzina Kanada 49 22,0

Źródło: Forbes

Spośród 946 miliarderów sklasyfikowanych przez Forbesa aż
415 pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Najlepiej zarabiającym, ze znanych osobistości, tzw. celebrities, został
Steven Spielberg, który w ubiegłym roku zarobił 332 mln dol. Drugie miejsce
zajął Hovard Stern - znany prezenter radiowy z zarobkami sięgającymi 302 mln
dol. Następne miejsce to George Lucas, którego pensja wyniosła 232 mln dol.

Imię i nazwisko Płaca [mln dol.]
Steven Spielberg 332
Howard Stern 302
George Lucas 235
Oprah Winfrey 225
U2 110
Jerry Seinfeld 100
Rolling Stones 90
Tiger Woods 90
Dan Brown 88
Jerry Bruckheimer 84

Źródło: Forbes

« Poprzednia strona