Wpisy z kategorii 'Bez kategorii'

Modni miliarderzy

Każdego dnia, gdy przemierzasz kilometry w poszukiwaniu nowej torebki czy butów do kieszeni projektantów trafiają pieniądze pomnażające kapitał ich spółki. Podczas gdy oni przecierają szlaki na rynkach światowej mody - rekini giełdowi próbują podnieść się po porażkach ostatniego sezonu. Miliarderów z branży odzieżowej kryzys nie dotyczy. Spotykają ich natomiast liczne sukcesy, o czym zapewniają nas odbiorcy zachwyceni kolejnymi kolekcjami domów mody. Klientki markowych butików nie zrezygnują z luksusów, do jakich ich przyzwyczajono i każdy choć niewielki wzrost na giełdzie będzie odbijał się na ich decyzjach. Panie chcą czuć się piękne i młode, a mogą to osiągnąć dzięki ubraniom i ich wybornym projektantom spełniającym największe kaprysy nowobogackich.

Bernard Arnault

Bernard Arnault


Najbogatszy człowiek mody to Bernard Arnault. Forbes oszacował jego majątek na kwotę 16,5 miliarda dolarów. Ponadto wiele wskazuje na to, że majątek Francuza będzie się powiększał dzięki wzrostowi akcji firmy LVMH, której jest właścicielem. Co sprawiło, że Arnault jest jednym z najbogatszych ludzi na świecie? Przede wszystkim decyzja z 1985 roku, kiedy to młody wówczas biznesmen postanowił zainwestować 15 milionów dolarów w rozwijającą się markę Christian Dior. Pieniądze uzyskał ze sprzedaży firmy budowlanej należącej do jego ojca i dzięki nim udało mu się podpisać jeden z najbardziej intratnych kontraktów w historii biznesu. Francuz jest obecnie właścicielem, takich marek jak Tag Heuer, Moet Hennessy, Fendi czy Louis Vuitton, a ostatnio Princess Yachts, który jest producentem luksusowych łodzi motorowych.

Francois Pinault

Francois Pinault


Kolejnym na liście światowych krezusów jest Francois Pinault z majątkiem 7,6 miliardów dolarów, który stale się powiększa.

Philip Knight

Philip Knight


Philip Knightjest pomysłodawcą firmy Nike, czyli światowego koncernu produkującego odzież sportową. Na jego koncie znajduje się około 8,2 miliarda dolarów, a on sam może cieszyć się niemal 35 procentowym wzrostem jego akcji, co wpływa na stan jego rachunku bankowego i pomnaża go o kolejny miliard. Gwiazdor drużyny lekkoatletycznej założył firmę wspólnie ze swoim trenerem w 1964 roku. Knight opracował wówczas nowoczesną konstrukcję podeszwy, a swój patent zaczął sprzedawać wraz z reklamówkami przedstawiającymi wizerunki różnych sportsmenów. Znaleźli się na nich później między innymi: Michael Jordan, Derek Jeter i Tiger Woods, dzięki którym koncern zarabiał kolejne miliardy dolarów i stawał się powszechny na całym świecie. Obecnie firma Nike pożera konkurencję, a wartość sprzedaży strojów sportowych sygnowanych ich marką wynosi 18,6 miliarda dolarów w ciągu roku (statystyki za rok 2008).

Sportowiec i biznesmen zainteresował się ostatnio działalnością filantropijną i jej poświęca dużo uwagi. Knight wspomógł ostatnio projekt szkoły biznesu na Stanford University, której ofiarował aż 105 milionów dolarów na rozbudowęnowego campusu - Knight Management Center. Warto wspomnieć, że rok wcześniej biznesmen wspomógł University of Oregon, przekazując władzom uczelni 100 milionów dolarów na unowocześnienie wydziału sportu.

Richard Hayne

Richard Hayne


Roger Wang

Roger Wang


Ostatnimi na liście królów mody są Richard Hayne i Roger Wang, którzy w marcu tego roku nie zmieścili się w zestawieniu Forbesa, ale wszystko wskazuje na to, że udało się już im odrobić straty. Akcje należącego do Haynego koncernu Urban Outfitters wzrosły o 35 procent, a on sam odzyskał dawny prestiż i brakujące zero na koncie. Roger Wang natomiast jest kierownikiem Thrifty Drug Store w Los Angeles i właścicielem Golden Eagle Retail Group, w której posiada większość udziałów. Warto dodać, że akcje jego spółki wzrosły ostatnio o 115 procent, dzięki czemu Wang wrócił do łask i zagościł na powrót w gronie miliarderów.

W świecie mody pełno jest skandali, a zachowanie ich przedstawicieli budzi liczne kontrowersje wśród opinii publicznej. Pomimo wszystko właściciele spółek z branży odzieżowej nie narzekają na brak pieniędzy i tak jak współzałożyciel Nike chętnie się nimi dzielą z biedniejszymi.

Biografie: Michał Sołowow

Michał Sołowow

Michał Sołowow

Recepta na sukces Michała Sołowowa jest banalna. Biznesmen twierdzi, że najpierw trzeba zaryzykować, a później robić wszystko i dużo dużo więcej, by odnieść zwycięstwo. Ten najbogatszy kielczanin ma tylko 44 lata i jest jednym z zamożniejszych ludzi w Polsce. Szacuje się, że jego majątek w 2005 roku wynosił około 3 mld złotych i plasował się na czwartej pozycji listy stworzonej przez dziennikarzy „Wprost”. Sołowow trzyma w garści nie tylko producenta łazienek Cerasint, ale dewelopera Echo Investment i producenta paneli do podłóg Barlinek czy producenta tektury, firmę Ultra Pack. Niedawno wszedł też na rynek medialny i wykupił akcję „Życia Warszawy” od swojego dobrego przyjaciela – Zbigniewa Jakubasa, co dodatkowo powiększyło jego skarbiec.

Sołowow rocznie osiąga miliardowe przychody, płacąc milionowe podatki i zatrudniając około 7 tysięcy ludzi. Pewnie dlatego krążą o nim liczne plotki, niektóre wyssane z palca, a inne całkiem prawdopodobne. Kielczanie z miesiąca na miesiąc i z roku na rok snują o nim ciekawsze opowieści. Jedna z nich opowiada o rezydencji usytuowanej na wzgórzu (za miastem) nieopodal domów innych biznesmenów. Do posiadłości dojeżdża się podgrzewaną drogą lub dolatuje prywatnym helikopterem, bo Sołowow, jako jeden z nielicznych posiada własne lądowisko. Biznesmen nie potwierdza i nie zaprzecza tym informacjom, bo jak każdy szanowany biznesmen chroni swoją prywatność. Media zabijają się o wywiady z polskim miliarderem, ale na próżno ich szukać w sieci. Sołowow to typ milczka, zarówno w sprawach prywatnych jak i biznesowych. Jest posiadaczem kilku spółek i choć te są wysoko notowane na warszawskiej giełdzie, to o konferencjach prasowych nie mam mowy. Czy to was dziwi? Mnie nie. Recept na sukces się nie sprzedaje. Wasze babcie też nie zdradzały rodzinnych przepisów, dlaczego więc Sołowow miałby zrobić inaczej?

Jak rozpoczęła się jego złota kariera? Czy podobnie do innych miliarderów, a może zupełnie inaczej? Najbogatsi ludzie w Polsce to: Jan Kulczyk, który dostał swój pierwszy milion od bogatego ojca, Ryszard Krauze - dorobił się zaskórniaków w niemieckiej firmie, inwestującej na Dalekim Wschodzie, a Sołowow? O początkach jego permanentnego sukcesu wiadomo tyle, co nic. Wychowywała go matka, z zawodu nauczycielka, a finansowo wspomagał babka, która była właścicielką kilku kamienic w Kielcach. On sam był przysłowiowym rozrabiaką, który udzielał się w szkolnej gazetce, pisząc artykuły. Początkowo zarabiał, myjąc szyby samochodów. Dopiero później obudził się w nim duch przedsiębiorcy i zaczął handlować swetrami i zegarkami. Pracował też w warsztacie samochodowym, a zdobyte tam informacje wykorzystywał podczas zajęć na studiach. Politechnika Świętokrzyska uczyniła z niego inżyniera mechanika i umożliwiła wyjazdy na zagraniczne praktyki.

Sołowow wspomina, że w warsztacie samochodowym w Niemczech spędzał około dwunastu godzin dziennie i okazuje się, że nie na darmo. Tam nauczył się handlować samochodami, które wykupował za grosze, a odremontowane sprzedawał za tysiące na warszawskiej giełdzie. Na jego koncie, do końca studiów widniało 10 tysięcy dolarów, które pod koniec lat 90 postanowił zainwestować. Wiedział, że w Kielcach buduje się na potęgę. Tutaj swoją siedzibę miały, takie firmy jak: Exbud czy PIA Piaseccy, którzy założyli jedno z największych przedsiębiorstw w Polsce. Sołowow o budownictwie nie miał bladego pojęcia, ale postanowił zaryzykować i otworzył firmę Mitex, która wkrótce miała stać się konkurencją dla innych, rodzimych firm.

Pierwszy, duży kontrakt dostał niedługo po otwarciu działalności gospodarczej. Odremontował pałacyk w Ostrowcu, a później jak lawina spadły na niego inne zamówienia. Zatrudnił profesjonalną kadrę i na każdym kontrakcie zarabiał około 30-40 %. Pracował dzień i noc i obmyślał kolejne strategie. Zdecydował się na inwestycje w budownictwo mieszkaniowe, co okazało się strzałem w dziesiątkę i zwalniało jego firmę od płacenia podatku. Ogromne zyski i powszechny rozgłos sprawiły, że firma Mitex stała się jedną z największych firm budowlanych w naszym kraju, a sam Sołowow rozpoznawalnym biznesmenem.

W 2002 roku Sołowow sprzedał swoje pierwsze dziecko francuskiemu inwestorowi. Zarobił na tym miliony i uniknął finansowych strat, związanych z załamaniem w sektorze budowlanym. Biznesmen wciąż inwestował, o czym świadczy zorganizowana przez niego rozbudowa sieci supermarketów budowlanych Nomi Dom i Ogród. Sprzedał je później brytyjskiemu koncernowi Kingfisher i znów się wzbogacił. Sołowow od lat kupuje, a następnie zawiązuje korzystne dla niego kontrakty, o czym świadczy oferta przedstawiona firmie Orkla Media. Pozbycie się „Echa miasta” i „Słowa Ludu” było jednym z jego lepszych interesów i choć on sam nie mówi ile zarobił, to możemy się spodziewać zawrotnej kwoty.

Michał Sołowow wspomina, że od dziecka miał smykałkę do biznesu i choć w Polsce robi się go trudniej niż za granicą, to on pozostaje niepoprawnym optymistą i działa konsekwentnie. I pomimo że mających nadzieję jest w naszym kraju więcej, to Sołowow może być tylko jeden.

Powrót Zygmunta Solorza-Żaka na listę miliarderów

Zygmunt Solorz-Żak

Zygmunt Solorz-Żak

Wartość majątku: 1.0 miliard dolarów
Źródło dochodu: stacja telewizyjna
Wiek: 52
Kraj: Polska
Miejsce zamieszkania: Warszawa
Przemysł: Media
Edukacja: nieznane
Status: żonaty, troje dzieci

Po niemal rocznej przerwie polski milioner wraca na listę najbogatszych ludzi na świecie dzięki dobrym wynikom giełdowym platformy Cyfrowy Polsat. Wzrost akcji, który wyniósł 23%, znacząco powiększył jego majątek w stosunku do poprzedniego - raczej nędznego roku 2008, w którym indeks WIG spadł o 51%, a sześciu polskich miliarderów z 2008 wypadło z listy.

Zygmunt Solorz-Żak obecnie zarządza Cyfrowym Polsatem, jedną z większych platform telewizyjnych w Polsce.
Próba sprzedaży 25% akcji Polsatu niemieckiemu Axel Springerowi za 325 milionów dolarów nie udała się, ponieważ strony nie mogły dojść do porozumienia.

Zygmunt Solorz-Żak posiada również akcje Invest Banku, Biotonu i ATM Grupa.

Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata.

Zapewne każdy z nas choć raz zastanawiał się, dlaczego pewni ludzie zostają miliarderami, zaś inni całe życie nie mogą wydostać się z finansowego dołka.

Tematem tym zajęli się Charles-Albert Poissant i Christian Godefroy, próbując w książce “Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata” poznać nurtujący wszystkich sekret bogactwa.

Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata.

Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata.

Autorzy przeanalizowali przebieg kariery Walta Disney’a, Conrada Hiltona, Paula Getty, Soichiro Hondy, Ray’a Kroca, Aristorle Onassisa, Rockefellera, Stevena Spielberga, Thomasa Watsona i Henry’ego Forda – dziesiątki wielkich nazwisk ludzi, którzy figurowali (bądź figurują) na liście najbogatszych.

Co ich łączy? Autorzy zbadali dokładnie ich portrety psychologiczne i pomimo różnic wynikających z pochodzenia, wykształcenia i odmiennych branż w jakich zdecydowali się działać, udało się odkryć pewne wspólne cechy. Przede wszystkim owi bogacze posiadali niezłomną wiarę w powodzenie swojego działania, w sukces. Mimo, że niekiedy ponosili dotkliwe porażki, to zawsze przyświecał im cel, nie pozwalając porzucić raz obranej drogi. Bowiem za każdym zakrętem może czekać wygrana, a rezygnacja z kolejnego kroku, byłaby sama w sobie klęską.

Autorzy niezwykle trafnie wybrali cytaty z biografii wielkich bogaczy, komentując przytoczone słowa i omawiając kolejne etapy dochodzenia do bogactwa.

Życiorysy wielkich miliarderów (każdemu poświecony jest osobny rozdział) przeplatają się ze wskazówkami autorów co do naszego postępowania. Jeśli czytamy książkę “Miliarderzy…” znaczy to, że pragniemy zmian w naszym życiu, warto więc zastosować się do sugestii autorów, którzy przecież posiłkowali się słowami wielkich mistrzów biznesu.

Przede wszystkim musimy uwierzyć, że “odnieść sukces wcale nie jest trudniej niż ponieść porażkę”. Czeka nas jednak konieczność uporania się z naszymi negatywnym podejściem do sukcesu. Nie wierzymy bardzo często, że jest on nam pisany, a ludzi majętnych postrzegamy jako oszustów. Jednocześnie chcemy osiągać większe dochody – czyż to nie jest paradoks?

W drodze do bogactwa musimy odrzucić wszelkie ograniczenia jakie narzucamy sobie sami, bądź czyni to nasze otoczenie. Wiek nie jest przeszkodą w osiągnięciu sukcesu (nigdy nie jest się zbyt młodym lub zbyt starym), podobnie rzecz ma się z wykształceniem.

Faktem jest bowiem, ze wielu majętnych ludzi miało poważne problemy z ukończeniem szkoły. Sformalizowany system nauki, brak elastyczności i sucha teoria nie przemawiały do ich postępowych umysłów. Według nich szkoła bardzo często zabija umiejętność twórczego podejścia, wyzwala wątpliwości i postawę negatywizmu. Nie oznacza to jednak, że być bogatym to znaczy “spocząć na laurach”. Wszyscy miliarderzy uczyli się całe życie, stając się specjalistami w swojej dziedzinie. Również autorzy przekonują nas do uczestniczenia w szkoleniach autoprezentacji czy kursach handlowych. Trzeba się bowiem cały czas rozwijać by nie pozostać w tyle.

Podobnie jest z ćwiczeniami fizycznymi, które rozwijają nie tylko ciało, ale i umysł. Pozwalają wyciszyć się, rozładować napięcie, uczą koncentracji. Niezależnie od tego, czy będzie to judo lub joga polecane przez Onassisa czy pływanie jak u Getty’ego, warto poświęcić kilka minut cennego czasu, by móc efektywniej działać.

Książka zawiera wiele reguł mających znaczenie w świecie biznesu, mówi o sile wizerunku, korzyściach płynących z rozsądnego pożyczania pieniędzy.

Jednak pomimo tego, ze Poissant i Godefroy bardzo poważnie podeszli do tematu, nic nie jest w stanie zastąpić nam działania. Niech zatem książka “Miliarderzy. Kariery najbogatszych ludzi świata” będzie zaledwie pierwszym krokiem w drodze, a nie ostatnim etapem wędrówki.

Źródło: pl.shvoong.com

Lista polskich miliarderów z końca 2008 roku

Poniżej znajduje się lista sześciu polskich szczęśliwców, którzy znaleźli się na liście najbogatszych ludzi na świecie według magazynu Forbes z dnia 4 grudnia 2008.

Światowy ranking Imię i nazwisko Przybliżony majątek w miliardach dolarów
446 Leszek Czarnecki 2.6
652 Michał Sołowow 1.9
897 Jan Wejchert 1.3
897 Ryszard Krauze 1.3
1014 Roman Karkosik 1.1
1062 Boguslaw Cupiał 1.0

Miliarderzy czasów bessy

Kilka miesięcy temu, kiedy na Wall Street wybuchła panika, inwestujący miliarder Ronald Burkle cierpliwie czekał. Następnie 24 listopada wszedł do gry, kupując dużą liczbę akcji księgarni Barnes & Noble i sieci sklepów spożywczych Whole Foods - dwóch marek, które rynek potraktował bardzo surowo.

Ronald Burkle

Ronald Burkle

Forbes stworzył listę 10 miliarderów, którzy zyskali najwięcej na tym odwróceniu sytuacji, przyglądając się wyłącznie tym przedsiębiorcom, którzy posiadali znaczące udziały w spółkach notowanych na giełdzie (prywatne majątki zostały wykluczone). Plutokraci zostali ocenieni według procentowego zwrotu od posiadanych akcji pomiędzy 9 marca, kiedy indeks S&P 500 osiągnął najniższą wartość, oraz 15 maja. Grupa uzyskała w tym okresie średni zwrot w wysokości 117%, pokonując wynik S&P 500, który wyniósł 31%. Łącznie osiągnęli zysk na papierze w wysokości 12,1 miliardów dolarów.

W wyścigu miliarderów podczas niedawnego odreagowania bessy prowadzenie obejmuje potentat w sektorze kasyn - Sheldon Adelson, który zarobił na papierze od początku marca ponad 3 miliardy dolarów.

Kiedy udziały jego spółki hazardowej Las Vegas Sands, która prowadzi kasyna w Las Vegas, Pensylwanii oraz Makau, spadły w 2008 roku i na początku 2009 roku, całkowity majątek Adelsona uległ zmniejszeniu o 25 miliardów dolarów, czyniąc go największą jednostkową ofiarą załamania gospodarczego.

Jesienią ubiegłego roku, Adelson zainwestował miliard dolarów z własnych środków w LVS, podejmując próbę powstrzymania bankructwa. W zamian za to otrzymał pakiet gwarancji i not przyznających mu prawo do nabycia około 170 milionów akcji, w dodatku do prawie 250 milionów tych, które już posiadał.

W końcu analitycy przekonali się, że spółka może sobie poradzić z olbrzymim zadłużeniem i jej akcje zyskały na wartości. W okresie pomiędzy 9 marca i 15 maja, akcje LVS wzrosły o 550%. Zysk Adelsona: 3,3 miliarda dolarów.

Sheldon Adelson

Sheldon Adelson

Pośród pierwszej piątki zwycięzców wyścigu na rynku niedźwiedzi znajdują się pozostali dwaj potentaci w sektorze kasyn. Cena akcji Wynn Resorts, które posiadał Steve Wynn, wzrosła o 140%, podczas gdy akcje Kirka Kerkoriana, który ryzykuje utratę MGM Mirage na rzecz wspólników i posiadaczy obligacji, z powodu próby ukończenia ośrodka i kasyna CityCenter o wartości 8,5 miliarda dolarów, wzrosły o 230%.

Prezes Blackstone - Stephen Schwarzman zarobił w ciągu dwóch miesięcy kwotę 1,4 miliarda dolarów, kiedy udziały jego notowanej na giełdzie spółki inwestycyjnej wzrosły o ponad 100%, po 70-procentowym spadku w 2008 roku.

Steve Wynn

Steve Wynn

Stephen Schwarzman

Stephen Schwarzman

Baron rynku naftowego z Oklahomy - Harold Hamm odzyskał 1,2 miliarda dolarów dzięki ponownemu popytowi na ropę, który przyczynił się do wzrostu cen akcji światowych potentatów branży energetycznej.

Harold Hamm

Harold Hamm

Jeden z byłych miliarderów w sektorze energetycznym nie zyskał na wyścigu: Prezes Chesapeake Energy Aubrey McClendon, który na początku października był zmuszony sprzedać akcje spółki zajmującej się gazem ziemnym, o wartości 570 milionów dolarów, aby mieć możliwość uzupełnienia depozytów. McClendon sprzedał posiadane udziały po średniej cenie 18 dolarów za akcję. Dziś cena jednej akcji Chesapeake Energy wynosi 22 dolary.

Aubrey McClendon

Aubrey McClendon

Źródło: Forbes

Amerykańscy bogacze wszechczasów

Kto był najbogatszym Amerykaninem w historii? Wbrew pozorom nie Bill Gates, lecz John D. Rockefeller, wynika z rankingu miesięcznika “Fortune”.

Zadanie nie było proste. Bo jak oszacować wartość majątku na przestrzeni lat? Jak określić bogactwo dawnych i obecnych czasów?

“Fortune” porównał wartość majątków każdego z bogaczy w chwili ich śmierci. Wyjątek zrobiono dla Billa Gatesa - posłużono się danymi za 2006 rok. Miesięcznik zestawił je według ówczesnej wartości dolara i sprawdził, jaką stanowiły część produktu krajowego brutto USA.

Rezultat jest ciekawy. Widać na jego przykładzie, jak bardzo przez stulecia rosło bogactwo wszystkich Amerykanów, ale także, jak bardzo dewaluowała się wartość dolara. Chociaż, aby obecnie znaleźć się na liście miesięcznika “Forbes” 400 najbogatszych mieszkańców USA trzeba dysponować fortuną co najmniej miliarda dolarów, w rankingu 10 najbogatszych w historii miliarderów jest tylko dwóch. Co więcej, czwarty na liście armator Stephen Girard dorobił się “zaledwie” 7,5 mln dolarów i… wyprzedza o jedną pozycję Billa Gatesa.

1 . John D. Rockefeller (1839-1937), majątek 1,4 miliarda dol., czyli 1/65 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 92 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 950 mld.

Po ukończeniu szkoły pracował w firmie Hewitt and Tuttle. Potem założył własny biznes - najpierw na firmę zajmującą się handlem zbożem, a potem Standard Oil - holding naftowy, który szybko uczynił z nędzarza bogacza. Ufundował uniwersytet w Chicago.

John D. Rockefeller

John D. Rockefeller

2. Cornelius Vanderbilt (1794-1877), majątek 105 mln dol., czyli 1/87 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 8,3 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 132 mld.

Zaczynał jako właściciel małej firmy zajmującej się promowym transportem pasażerów i towarów. Szybko udało mu się przekształcić mały interes w potężną flotę parowców. Był też dyrektorem nowojorskiej kolei, w którą zainwestował zyski z żeglugi.

Cornelius Vanderbilt

Cornelius Vanderbilt

3. John Jacob Astor (1763-1848), majątek 20 mln dol., czyli 1/107 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 1 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 41,4 mld.

Przyjechał do Nowego Jorku mając w kieszeni 50 dolarów i kilka ręcznie robionych fletów. Gigantycznego majątku dorobił się jednak nie na handlu instrumentami muzycznymi, a nieruchomościami, skórami i… opium.

John Jacob Astor

John Jacob Astor

4. Stephen Girard (1750 - 1831), majątek 7,5 mln dol., czyli 1/150 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 2,4 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 21 mld.

Majątku wartego wówczas 17 000 razy więcej niż przeciętny dorobił się jako właściciel statków handlowych. Był Francuzem z pochodzenia.

Stephen Girard

Stephen Girard

5. Bill Gates (1955-), majątek 82 mld dol., czyli 1/152 PKB USA, które według obecnych cen wynosi prawie 13 bilionów dol., a według wartości dolara z 2000 roku - ponad 11 bilionów.

Jest współtwórcą jeden z najlepiej rozpoznawalnych marek w branży komputerowej i jednej z najszybciej rozwijających się firm na świecie - Microsoft. Firmę założył na spółkę z przyjacielem.

Bill Gates

Bill Gates

6. Andrew Carnegie (1835 - 1919), majątek 475 mln dol., czyli 1/166 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 2,4 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 41,4 mld.

Z wykształcenia telegrafista. Zaczął od pracy w przędzalni bawełny, później był roznosicielem telegramów, a w 1853 roku został urzędnikiem telegrafu linii kolejowej Pennsylvania Railroad. Szybko awansował. Zysk dały mu inwestycje w firmy stalownicze.

Andrew Carnegie

Andrew Carnegie

7. Alexander T. Stewart (1803-76), majątek 50 mln dol., czyli 1/178 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 8,2 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 128 mld.

Urodził się w Belfaście. Porzucił ambicje polityczne i wyemigrował do Nowego Jorku. Początkowo pracował jako nauczyciel. Otworzył sklep z tkaninami, wkrótce stał się właścicielem największego sklepu na świecie. Później inwestował w fabryki.

Alexander T. Stewart

Alexander T. Stewart

8. Frederick Weyerhaeuser (1834-1914), majątek 200 mln dol., czyli 1/182 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 37 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 490 mld.

Jego majątek rósł w miarę kolejnych zakupów młynów i lasów przeznaczone do wycięcia (m.in. w stanach: Wisconsin, Minnesota, Idaho, Washington). Pod koniec XIX wieku kontrolował ponad 90 proc. tych terenów w USA.

Frederick Weyerhaeuser

Frederick Weyerhaeuser

9. Jay Gould (1836 -1892), majątek 77 mln dol., czyli 1/185 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 16 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 301 mld.

Umierając podobno powiedział, że jest najnieszczęśliwszym człowiekiem na ziemi. W wieku 16 lat zrezygnował ze szkoły i zaczął pracę w firmie ojca. Inwestował w biznes drzewny, a później garbarnię skór i bank. Biznesem jego życia okazało się budowanie dróg. Pod koniec lat 80. XIX wieku miał udział w większości inwestycji drogowych (m.in.: Union Pacific). Miał też udziały w Western Union.

Jay Gould

Jay Gould

10. Stephen Van Rensselaer (1764 - 1839), majątek 9 mln dol., czyli 1/194 PKB USA, które według ówczesnych cen wynosiło 1,65 mld dol., a według wartości dolara z 2000 roku - 28 mld.

Był zastępcą gubernatora Nowego Jorku, politykiem, żołnierzem i właścicielem ziemskim. Urodził się w bogatej rodzinie i już w wieku 21 lat odziedziczył ogromny majątek (31 tys. km kw.). Udało mu się pomnożyć rodzinną fortunę.

Stephen Van Rensselaer

Stephen Van Rensselaer

Miliarderzy według Forbesa

Według najnowszego rankingu magazynu Forbes najmłodszy z listy miliarderów ma tylko 23 lata.

Najmłodszym miliarderem w rankingu Forbesa okazał się niemiecki książę Albert von Thurn und Taxis, którego majątek wycenia się na 2 mld dol. Książe ma zaledwie 23 lata, a po raz pierwszy na liście znalazł się w wieku 8 lat, jednak dopiero po osiągnięciu pełnoletności mógł oficjalnie przejąć
fortunę. Na liście magazynu Albert von Thurn und Taxis znalazł się na 488 miejscu.

Miejsce Imię i nazwisko Obywatelstwo Wiek Majątek

[mld. dol]

488 Albert von Thurn und Taxis Niemcy 23 2,0
618 Fahd Hariri Liban 26 1,6
26 Ayman Hariri Liban 28 1,6
891 Sergey Brin USA 33 16,6
26 Kostyantin Zhevago Ukraina 33 1,0
172 Larry Page USA 34 16,6
172 Andrei Melnichenko Rosja 35 4,6
618 Sergei Popov Rosja 35 4,6
664 Anurag Digshit Indie 35 1,6
840 Daniel Ziff USA 35 1,

Źródło: Forbes

Najbogatszym człowiekiem na świecie, według Forbesa, został
- tradycyjnie już - Bill Gates z majątkiem sięgającym 56 mld dol.

Na drugim
miejscu znalazł się znany inwestor giełdowy - Warren Buffet z majątkiem
szacowanym na 52 mld dol. Na trzecie miejsce wskoczył prężny biznesmen z
Meksyku - Carlos Slim Helu. Slim jest właścicielem m.in. operatora telefonii
komórkowej - America Movil. Fortunę zbił na kupnie prywatyzowanego operatora
telefonii stacjonarnej w Meksyku - Telmex. Majątek przedsiębiorcy wzrósł w
porównaniu do ubiegłego roku o 19 mld dol. i obecnie wynosi 49 mld dol.

Miejsce Imię i nazwisko Obywatelstwo Wiek Majątek

[mld. dol]

1 William Gates III USA 51 56,0
2 Warren Buffett USA 76 52,0
3 Carlos Slim Helu Meksyk 67 49,0
4 Ingvar Kamprad i rodzina Szwecja 80 33,0
5 Lakshmi Mittal Indie 56 32,0
6 Sheldon Adelson USA 73 26,5
7 Bernard Aunalt Francja 58 26
8 Amancio Ortega Hiszpania 71 24,0
9 Li Ka-shing Hong Kong 78 23,0
10 David Thomson i rodzina Kanada 49 22,0

Źródło: Forbes

Spośród 946 miliarderów sklasyfikowanych przez Forbesa aż
415 pochodzi ze Stanów Zjednoczonych.

Najlepiej zarabiającym, ze znanych osobistości, tzw. celebrities, został
Steven Spielberg, który w ubiegłym roku zarobił 332 mln dol. Drugie miejsce
zajął Hovard Stern - znany prezenter radiowy z zarobkami sięgającymi 302 mln
dol. Następne miejsce to George Lucas, którego pensja wyniosła 232 mln dol.

Imię i nazwisko Płaca [mln dol.]
Steven Spielberg 332
Howard Stern 302
George Lucas 235
Oprah Winfrey 225
U2 110
Jerry Seinfeld 100
Rolling Stones 90
Tiger Woods 90
Dan Brown 88
Jerry Bruckheimer 84

Źródło: Forbes